[Na jesiennej uliczce pod liściem ubogim...] (23.10.2006)
Na jesiennej uliczce
pod liściem ubogim się schronię
przycupnę chowając myśli jak najgłębiej
będę patrzeć na bawiące się
na zielonej pożółkłej już
trawie dzieci
Ostatnie barwne skrzydlate
stworzenia wybiorą się w podróże
do krajów ciepłych
pozostawiając na miejscu
czarno szare kruki
Wezmę głęboki oddech
i połknę łzy ciężkie
skomlącego nieba
pocieszę je uśmiechem
Odetchnę
gdy dojrzałe już
wiosenne kwiaty
przyniosą mi na rękach
apogeum marzeń
23 październik 2006