Paulie Ney o pisaniu książki
"Pomimo wysiłków nie potrafię zrozumieć pewnych, może nawet fundamentalnych zjawisk naszej kultury, I na przykład nie rozumiem tego, że ludzie się wstydzą swojej prywatności" - Jacek Podsiadło.
Pisanie książki...
Popełnianych prób pisania opowiadań było w moim dotychczas krótkim życiu wiele. Ich żywot skutecznie zakończyło udanie się na edukację do liceum. I słusznie. Nie miały one bowiem żadnych szans przetrwania. Pomysł pisania "autobiografii" pojawił się na dwa miesiące przed maturą. Zaniedbywałam pamiętnik, do którego przywiązywałam od zawsze ogromną wagę. Był to czas wyjątkowo krytycznego spojrzenia na otaczającą rzeczywistość, wynikający z przeżytych wówczas doświadczeń. Szukałam ujścia tak wielu emocji, myśli, wrażeń, wiedząc, że nie wszystkie są idealnym tematem do rozmów.
Pisana przeze mnie książka jest dowodem i jednocześnie skutkiem szybko i gwałtownie zachodzących po sobie i nachodzących na siebie wydarzeń, które kształtowały mój światopogląd. Wraz z wydarzeniami tymi zmieniało się moje spojrzenie na świat, styl pisania, obrazowanie. Właściwie wszystko, co wydawać by się mogło, kształtuje się latami...
Teraz, fragmenty, spośród tych słowem pisanych urywków mojego życia, prezentuję w formie elektronicznej... Miały nie ujrzeć światła dziennego, część z nich być może nie ujrzy. Wielokrotnie śmiałam się, iż nie stanie się tak zapewne za mojego życia, a po nim nikomu już nie będzie się chciało wnikać w długie i nudne wywody. Pomyślałam jednak, iż muszę obrać i dla tej książki jakiś cel. Niech więc będzie dla tych, którzy skuszą się na jej lekturę, skromną formą lekcji, do jakich dziur nie skakać, by nie przybliżać się do dna;-)