Ze zbioru myśli odległych (18.12.09)
będę Twoim Mickiewiczem
Ty moim Słowackim
lecz my nie pokłócimy się o medalion
i nikt nie narzuci nam swojej Prawdy
i to Ty będziesz mi dawać otuchę
promień dobrej pogody
i to ja skrytykuję Cię
kiedy tylko będziesz tego potrzebować
by dane Ci było odbić się
od codzienności przyziemskiej
poszybować ku szczytom gór
choć z różnych stron
tak małego dla naszych oczu świata
to tylko ja na obczyźnie
dziś żadna z nas nie emigruje
myślami od wspomnień spotkania
na czerwonych dywanach
ciężkich od przegadanych dni
i wydeptanych kroków
z kawą w dłoni
wspomnień ulotnych i zwiewnych
jak Twoja sukienka
Białystok, 18 grudnia 2009