W obliczu przejścia (27.05.2010)

Pakiety torebek reklamówek
spiętrzonych na kartonach walizek
i już dziś zachód słońca nie ten sam
choć unoszę się wyżej
odlegle
Biegnę ku szczęściu bez opamiętania
słońce tylko muska moje plecy promieniami
wiatr unosi
a już łzy zalewają kartki papieru
kiedy ten sen zmaga go
pogrążonego w melancholii
bo zostanie łóżko zimne i puste
puste jak szafka w rogu
już bez zielonej serwetki
i dzbana z kwiatami
I wczoraj widziałaś te oczy
szczęśliwe i radosne
a dziś już patrzysz w
smutne i odległe
I już nie ważne jest
że kiedyś ranił ktoś

Białystok, 27.05.2010

 
Losowa fotografia
Gabriela