Do T.R. (12.01.2011)

rozliczasz się ze słabości
bezradny
świat zastał cię w połowie
życia budowanego z cegieł
pewności
zburzył dom
zraniony szukałeś lekarstwa
szpitale i świątynie runęły
na i dla człowieka
umarł jego Bóg
umarła jego Nadzieja
umarła jego Miłość

nie musisz śmiać się w twarz
dawnemu Ja
pragnąłeś budować Początek
Boski Początek
nie nadszedł
z dziecięcą naturalną niewinnością
wróciłeś po nóż
zrozumiałeś
nóż nie stanowi o Początku
nożem się zabiera
zabiera nadchodzące Życie
kaleczy
by genitalia nie czyniły ciężarnych
by ciężarne nie czyniły karmiących
by karmiące nie pieściły Początku

by język obcy nie niósł kultury słowa
by język nie mówił inaczej
by ich oczy nie widziały
że patrzą
potworzone media
sensacji
cierpienia walki lęków i płaczu

Białystok, 12.01.2011

 
Losowa fotografia
Zachód słoń...