Przesilenie (19.07.2008)

Gdzieś w czerwonym autobusie
między krzesłem a podłogą
przesiadują nasze myśli
złowieszcze i kolorowe
pod przykrywką zapomnienia
pod złudzeniem szarych granic
z rąk cudzego rozrzewnienia
pragną mocą swą ocalić
nas

choć powinno być
bliżej kresu niż dziś jest
nie wystarczy jeden gest
nie istnieje chyba nic

W morzu ognia, łez nicości
stosy zapomnianych pragnień
docieramy wciąż donikąd
własnym gestom wciąż nieznani
zacierają się kolory
szyby w oknach łkają niemo
karty dawno już złożone
z ust nie płynie żaden krzyk

choć powinno być
bliżej kresu niż dziś jest
nie wystarczy jeden gest
nie istnieje chyba nic
pod przykrywką zapomnienia
pod złudzeniem szarych granic
z rąk cudzego rozrzewnienia
pragnę myśli Twe ocalić

choć powinno być
bliżej kresu niż dziś jest
siłę daje każdy gest
nie odbierze Cię już nic
siłę daje każdy gest
nie pokona nas już nic

19 lipca 2008