Różowa rewolucja rzygająca perfumowanym żelem (03.11.2005)

ręce do dołu!
łapmy ich
spadają w otchłań
pożerani przez medialne potwory
ciągnące ich za swoje ekrany
nażelowane blond chusteczki
różowe pastelowe mundurki
krótkie fartuszki
jak z reklamy
przedszkole dla pełnoletnich
zasłaniają okna billboardami
miasta z kolorowych amerykańskich magazynów
przerwa na szluga
na leżakowaniu
oczekiwanie na procentową kaszkę

kradnij
bo nie starczy ci na zimowe futro
na mercedesa
koniecznie z norek
nikt nie zauważy
wystarczy zbić kamerę kamieniem
policja chętnie weźmie
też biedna
a sumienie
przecież ksiądz też człowiek
rozgrzeszycie się razem
na pogawędce w barze

to nie film
to wasza pokolorowana
komputerowo
rzeczywistość

3 listopada 2005