Z marzeń o przyszłości (22.10.2006)

Marzę o domu, z którego ciepło nie ucieka,
Bo nie brakuje w nim drugiego człowieka.
Nigdy.

Marzę o miejscu, gdzie za kominkiem w rogu,
Owinąć się kocem i przycupnąć mogę.
Niesamotnie.

Marzę o domu, gdzie uśmiech radości,
Nieustannie na twarzach domowników gości.
Bez przerwy.

Marzę o duszy, która bez słowa,
Dłonie zmarznięte zapragnie ucałować.
Gdy wrócę.

Marzę o kropli deszczu, całkiem nierozrzutnej,
która zetrze łzy z policzków w chwili smutnej.
Bez śladu.

Marzę o ogrodzie, który wczesną wiosną,
Barwne i promienne rośliny porosną.
Radośnie.

Marzę o Skarbie, który nocnym łkaniem
Postawi nam w życiu nowy cel i zadanie.
Niełatwe.

Marzę o rodzinie, która w każdej chwili,
Moje wzlotne i upadłe życie umili.
Do końca.

22 października 2006