Zapach książki (28.06.09)
poranek pachnie deszczem
słonecznych promieni
budząc do życia
betonowe poruszające się formy
wygrzane na solarium
żywej barwy trawnik
kryje między palcami
barwne kwiaty
spierające się o miejsce
z plastikową biżuterią
miejscowych arystokratek
o włosach prostych
jak liście trawy
jutro odniosę książki
do biblioteki
chcę nacieszyć się jej świeżością
28 czerwca 2009